818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Sara Blædel - "Handlarz śmiercią"

Handlarz śmiercią - Sara Blædel

Sara Blædel, przy okazji pierwszego wydania jej powieści w naszym kraju, reklamowana jest jako ulubiona autorka innej pisarki ze Skandynawii - Camilli Läckberg. I według mnie nie ulega wątpliwości, że twórczość obu pań jest do siebie bardzo zbliżona.

Akcja dzieje się w Danii, a bohaterkami są policjantka Louise Rick i jej koleżanka, dziennikarka, Camilla Lind. Rzecz rozpoczyna się od dwóch zabójstw - młoda dziewczyna zostaje uduszona, a w innej części miasta życie traci znany obu bohaterkom dziennikarz.

Podobnie jak u pani Läckberg, lektura jest pełna wtrąceń z życia kobiet i pisana raczej głównie z myślą o płci pięknej. Będziemy świadkami potężnej ilości przemyśleń i zachowań, które - z całym szacunkiem - czytelnikowi płci męskiej momentami może być trudno zrozumieć. Louise Rick, jak na pracowniczkę wydziału zabójstw jest zdecydowanie za miękka, potrafi się praktycznie bez powodu wystraszyć czyichś kroków usłyszanych na klatce schodowej własnego mieszkania, płacze razem z rodzinami ofiar... niby ma już pewien staż, nie jest wcale nowicjuszem, lecz często tak właśnie się zachowuje.

Postać dziennikarki nie jest niestety lepsza. Zachowuje się bardzo nieprofesjonalnie, choć wokół wszyscy, włącznie z nią samą, mają przekonanie, że jest jedną z lepszych dziennikarek w mieście. Pędzi za sensacją, a z drugiej strony denerwuje się, gdy niektórzy z jej kolegów zbyt mocno naciskają rodziny ofiar i robią podobne akcje, normalne w pracy dziennikarza. Trudno jest traktować taką postać poważnie - co innego, gdyby było nowa, dopiero się fachu dziennikarza uczyła. Ale po tylu latach pracy w dziennikarskim bagnie jej zachowanie jest trudne do przyjęcia, po prostu psuje zabawę.

“Handlarz śmiercią”, choć opowiada o morderstwach, zbrodniach, jest - zupełnie jak u Camilli Läckberg - skupiony nie na dramacie, ale samym procesie rozwiązywania zagadki. Nie znajdziemy tu wielu fragmentach, które obnażą czystą i brutalną prawdę o nas, ludziach, znajdziemy za to sporo kiepsko przedstawionych uczuć między bohaterką i jej mężczyzną, potraktowanych jednostronnie, z kobiecego punktu widzenia. Lektura nie spełniła moich oczekiwań, prawdopodobnie daruję sobie kolejne książki autorki... ale chętnie polecę książkę kobietom lubiącym kryminały :-)

 

Grønt støv

Prószyński i S-ka 2012