818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Rafał Kosowski - "Perła"

Perła. Dzień, w którym upadł Kanaan - Rafał Kosowski

Choć “Perła” gatunkowo należy przede wszystkim do literatury popularnej zwanej fantasy, po obejrzeniu wywiadu z Autorem (dostępny na YouTube) wiem, że niektórzy spośród czytelników mogą książkę potraktować zupełnie inaczej. Okazało się bowiem, że Pisarz jest osobą bardzo wierzącą, a saga “Dzień, w którym upadł Kanaan” ma dla Niego znaczenie przede wszystkim dosłowne, jako opis odwiecznej walki Dobra ze Złem.

 

Akcja dzieje się w okresie wielkiego rozkwitu cywilizacji egipskiej, przed znanym nam wszystkim eksodusem Żydów do Ziemi Obiecanej. Obserwujemy dzieje kraju zwanego Kanaan, który z czasem stanie się miejscem, gdzie powstanie państwo żydowskie. Póki co jednak jest to dostatni rejon rządzony przez licznych królów pojedynczych miast, a my przyglądamy się jednemu z nich, któremu marzy się zjednoczenie regionu. Tytułowa Perła to jego małżonka, i to głównie z jej perspektywy oglądamy wydarzenia.

 

Opis Bliskiego Wschodu sprzed trzech i pół tysiąca lat miejscami jest po prostu świetny. Historyczna warstwa książki stoi na bardzo wysokim poziomie, pokazując czasy bardzo ciekawe, gdy ludność wierzyła w licznych bogów, domagających się ofiar, bogów niejednokrotnie krwawych. Jest tu także sporo polityki, intryg i zakrojonych na szeroką skalę spisków, nie zabrakło także rozbudowanych opisów bitew, w których udział brały także historyczne postaci. W ogóle jeśli chodzi o opisy to proza pana Kosowskiego robi wrażenie swoim rozbudowaniem, snuciem opowieści w takim rzadziej dziś już spotykanym, “starszym” stylu, gdzie nie liczył się przede wszystkim dialog i samo słowo, ale zdanie, najczęściej wielokrotnie złożone, rozbudowane, przemyślane.

 

Poza warstwą historyczną mamy tu także dobrze pokazanych bohaterów, postaci może już nie robiących takiego wrażenia, jak opis tamtych czasów, ale raczej udane. Na szczególną uwagę zasługuje płeć piękna, potraktowana przez Autora nieco lepiej, niż przez innych pisarzy fantasy - kobiety są silne, śmiałe, inteligentne. Nie są tylko ładnym tłem.

 

Przyjemność z lektury psuje tylko… samo fantasy. Naprawdę, czy było koniecznym tak dosłowne przedstawienie aniołów i demonów? Głupie pytanie, widać było, skoro tak powieść została napisana. Niestety mi takie elementy psują przyjemność. Początkowy Głos, który Aberes-Perła słyszy, który ostrzega ją przed niebezpieczeństwem był tajemniczy, zaciekawiał. Jednak późniejsze, stanowczo zbyt częste jak dla mnie skupienie się na konfliktach z perspektywy istot mistycznych szkodziło postaciom bohaterów. Magia jest niestety tandetnym rozwiązaniem, o ileż bardziej liczy się człowiek stający z ludźmi na przeciw niebezpieczeństwa, niż człowiek kryjący się za tajemnymi siłami?

 

Kończąc lekturę wróciłem myślami do obejrzanego wywiadu z Pisarzem, z żalem stwierdzając, że to jednak nie jest pozycja dla mnie. Ani traktowana dosłownie, ani nawet patrząc głębiej. Jednak był taki czas, gdy sam dość mocno trwałem w wierze, myślę, że wówczas “Dniem, w którym upadł Kanaan” byłbym zachwycony. Zatem polecam nie tylko fanom fantasy, także tym czytelnikom, którym miłą jest myśl o drugim, lepszym świecie który być może na nas czeka.

 

Dzień, w którym upadł Kanaan. Tom I - Perła

Oficyna Wydawnicza Vocatio 2010