818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Teraz czytam

Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu
Joanna Jax
Cztery łabędzie
Winston Graham
Łaskun
Katarzyna Puzyńska

Siergiej Łukjanienko - "Patrol Zmroku"

Patrol Zmroku - Sergei Lukyanenko, Ewa Skórska

Akcja “Patrolu Zmroku” rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z dwóch pierwszych tomów. Bohaterem wciąż pozostaje Anton Gorodecki, teraz już żonaty i dzieciaty, a całość ponownie przedstawiona została pod postacią trzech mikropowieści sprytnie układających się w jedną, dużą historię.

 

Książka nie jest tak doskonała, jak “Dzienny Patrol” - zdecydowanie moja ulubiona część. Ale wciąż mamy tu sporą dawkę interesujących przemyśleń dotyczących człowieka jako istoty nie tylko rozumnej, ale i społecznej, jako indywidualności ale też jako masy, tłumu. Coraz bardziej widać, że pan Łukjanienko piecze dwie kury na jednym ogniu. Po pierwsze jest główna warstwa, czyli żywot Innych - Jasnych, Ciemnych oraz trzeciej siły - Inkwizycji. To jest ta warstwa rozrywkowa, jak Harry Potter dla starszych czytelników. Z tym, że tak jak bardzo cykl o młodym czarodzieju lubię, tak seria Łukjanienki jest zwyczajnie lepsza. Pod każdym względem.

 

Drugą warstwą jest natomiast zajmowanie się właśnie ludźmi, zastanawianie się jak to jest, że głupcy rządzą światem i dlaczego zawsze to oni będą u władzy. Dlaczego uczciwość nie nagradza, dlaczego zbrodnia się opłaca, czemu brak reguł daje władzę a reguł przestrzeganie powoduje ograniczenia i problemy? Rosja jest jak Polska, tym lepiej się książki pana Łukjanienki czyta - na wschód od Bugu istnieje identyczny kraj do naszego, kraj, w którym nie ma szans na zmiany globalne, kraj pozbawiony nadziei na uczciwość, kraj, gdzie każdy musi sam zdecydować jak żyć, a pokusa by przez życie iść na skróty jest ogromna. Spostrzeżenia autora na temat człowieczeństwa są interesujące, a najlepsze jest to, że są to tylko spostrzeżenia. Recept na uleczenie świata brak, tym samym Łukjanienko pokazał prawdziwą klasę, sygnalizując problemy i pozostawiając rozważania czytelnikowi. Uczciwie postawił sprawę - nie wiem, jak to naprawić, ale wszystko mnie drażni. U nas jest na odwrót - co drugi pisarz strzela pomysłami na zbawienie, a jeden jest durniejszy od drugiego. Znaczy się pomysł. Stąd takie rozwiązanie mi się podoba.

 

Oczywiście wszystkie te problemy społeczno-polityczno-egzystencjalne są głębiej, a na planie pierwszym jest akcja. Powracamy do znanych bohaterów, ale jest i kilku nowych. Łukjanienko znowu zaskakuje pomysłami na kreowanie problemów zarówno dla Nocnego, jak i Dziennego Patrolu, całość czyta się jednym tchem, wśród licznych dramatów jest i sporo dobrego humoru, nie sposób od lektury się oderwać i zaraz po jej ukończeniu czytelnika ogarnia pragnienie sięgnięcia po kolejny - niestety póki co ostatni tom, zatytułowany “Ostatni Patrol”.

 

Сумеречный Дозор

MAG 2007