818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Henning Mankell - "Ręka"

Ręka; Wszystko, co powinniście wiedzieć o Kurcie Wallanderze - Henning Mankell

Chronologicznie “Ręka” znajduje się między “Zaporą” i “Niespokojnym człowiekiem”. Wallander wciąż sobie nie kupił wymarzonego domu, mieszka dalej w Ystad, wraz z córką Lydią, także policjantką. Na komisariacie pojawił się Stefan Lindman, co mi przypomniało, że czas już najwyższy zmierzyć się z powieścią “Nim nadejdzie mróz”, gdzie Stefek z Lydią są bohaterami. Dawno kupiłem, muszę w końcu wrzucić do Kindle’a.

 

Mimo świetnego początku “Ręka” niestety okazuje się być czymś zupełnie innym, niż po prostu kolejną książką w Wallanderze. Sama “Ręka” jest zaledwie opowiadaniem - skądinąd bardzo dobrym, na które nie ma powodu narzekać. Niestety gdy opowiadanie się kończy czytelnik znajduje się w mniej więcej jednej trzeciej objętości książki, która tak naprawdę już się skończyła. Dalsze strony są bowiem poświęcone Kurtowi Wallanderowi na sposób encyklopedyczny, wpierw Mankell opowiada o swoim życiu z bohaterem, za którym przepada pół Europy, a następnie… cóż, to, co jest potem mnie zadziwiło: dokładny, konkretny wykaz osób, bohaterów wszystkich powieści, miejsc, kurde balans nawet muzyki, jakiej Wallander słuchał. Rzecz skierowana wybitnie do największych maniaków postaci policjanta z Ystad, rzecz która jest wielkim rozczarowaniem dla tych, którzy dali się nabrać na “powrót Mankella do najbardziej znanego bohatera”.

 

Tak naprawdę oprócz “Ręki” miło czytało się wspomnienia autora. Mankell to taki specyficzny człowiek, który nienachalnie i nawet z pewnym wdziękiem potrafi przedstawiać siebie samego, jako kogoś istotnego. W sensie: autor wie, dociera do niego ta prawda, że Kurt Wallander stał się dla wielu ważną częścią życia, swego rodzaju towarzyszem czytelników, którzy wraz z nimi przechodził przez dziwne lata dziewięćdziesiąte. Miło było dowiedzieć się, że geneza kolejnych powieści i sposób myślenia autora został przeze mnie trafnie odganięty podczas lektury kolejnych tomów, że dobrze odczytałem przesłania i motywy stojące za książkami. Poczułem się przez chwilę jak ktoś bardzo mądry :)

 

Szkoda, że “Ręka” jest reklamowana jako ostatnia książka napisana specjalnie dla holenderskiego wydawcy. Szkoda, bo to nie książka, ale opowiadanie, które faktycznie powstało na zamówienie. Czytelnik jest przed zakupem wprowadzony w błąd, rozczarowanie przy lekturze jest dość spore, bowiem “Ręka” naprawdę jest niezłym kawałkiem kryminału, takim typowym dla Mankella - jest tu zarówno zbrodnia i kryminalna zagadka, jak i sporo interesujących spostrzeżeń dotyczących samych bohaterów, ludzi mających swoje problemy, mniejsze lub większe. I chciałoby się więcej, a zamiast tego otrzymaliśmy leksykon, encyklopedię. Mi akurat takie coś jest niepotrzebne, wszak przeczytałem wszystkie książki o Wallanderze. Stąd też ostrzegam przed rodzajem zawartości i co prawda polecam, ale najlepiej poczekać na promocję, bo trzech dych opowiadanie z pewnością warte nie jest.

 

Handen. Ett fall för Wallander

W.A.B. 2013