818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Teraz czytam

Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu
Joanna Jax
Cztery łabędzie
Winston Graham
Łaskun
Katarzyna Puzyńska

Åsa Larsson - "W ofierze Molochowi"

W ofierze Molochowi - Åsa Larsson

“W ofierze Molochowi” to piąty już tom opowiadający o historii prawniczki Rebeki Martinsson, postaci na tle dziesiątek innych skandynawskich bohaterów wyróżniającej się przede wszystkim dosadnym realizmem, który spowodował, że wreszcie zostało ukazane jak człowiek reaguje na liczne nieprzyjemne sytuacje, jakich w kryminałach pełno. Znamy dobrze te serie, w których policjanci tak doskonale sobie radzą, zaliczając przespane, zdrowe noce między jednym śledztwem a drugim.

Rebeka jest inna, znacznie bardziej prawdziwa. Po tym, co zgotował jej los (no, albo autorka, jak kto woli) zalicza kilka wielkich wpadek, które w życiorysie tworzą trudne do ominięcia, sporej wielkości akapity. Z tych, które w naszych korpo-czasach mogą nawet przekreślić karierę. Wszak ludzi, którzy rozumieją, że choroba głowy to kwestia podobna do choroby ciała - czytaj: możliwa do wyleczenia, często ma przyczynę, zatem i rozwiązanie - wciąż mamy niewielu.

Jak dla mnie jest to dopiero czwarta książka o Rebece, bowiem z niewyjaśnionych przyczyn wydania elektroniczne zaczęły się ukazywać od tomu drugiego. Niech sobie zatem wydawca daruje tom pierwszy, z pewnością go nie kupię, gdy już łaskawie się ukaże, nie widzę sensu poznawania historii, która miała wielki wpływ na bohaterkę, lecz ja już wiem, jak owa bohaterka sobie z nią poradziła.

Gdzieś czytałem, że będzie jeszcze tom szósty - i że niby ostatni. Jednak nie wiem, na ile to prawda. Jedno natomiast wiem: cykle planowane od początku, nawet tylko ilościowo mają wielką przewagę nad tymi, które stale i stale się rozbudowuje. Dobrze jest wymyślić bohatera, a potem postawić go w kilku dramatycznych sytuacjach, by następnie go zostawić. A nie kreować kolejne historie, tylko patrząc gdy wreszcie wykreuje się coś słabego.

“W ofierze Molochowi” to zadziwiająca powieść. Trudno o niej powiedzieć coś konkretnego, stąd też ten powyższy bełkot. W sumie przychodzi mi tylko jeden pasujący do książki opis: to chyba najsmutniejsza opowieść autorki, jedna z tych, w których próżno szukać nadziei. Ta pozycja należy do grona tych, które bardzo dosadnie uświadomią wszystkim tym, którzy mają jeszcze jakieś złudzenia, że w życiu nie jest pewne naprawdę nic, prócz śmierci. Plus, jakby tego było mało, jeśli choć raz spotkasz potwora, nie wiedzieć czemu jest pewnym, że spotkasz go ponownie.

Bardzo smutna książka, podczas lektury której czytelnik często oddala się od postaci przedstawionych i zaczyna snuć myśli z cyklu: czy istnieje tak mocna kara, która byłaby adekwatna do specyficznego rodzaju zbrodni? Albo: czy klasycznie pojmowana ślepa sprawiedliwość może w ogóle być czymś innym, niż tylko ładnie stworzoną, ale żenująco niemożliwą do zrealizowania ideą?

Ze smutkiem przyznam, że Åsa Larsson nie daje żadnych nadziei. Kto szuka happy endu, niech sobie tę pisarkę daruje, a od tej konkretnej powieści to już w ogóle niech trzyma się z daleka. Tu nie ma miejsca na zaginanie rzeczywistości, liczy się tylko brutalna prawda.

Strasznie lubię takie brutalnie prawdziwe książki.

Till offer åt Molok
Wydawnictwo Literackie 2013