818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Tylko dla największych fanów fantasy

Księżniczka z Księżycowego Zamku - Sebastian Uznański

Cały nowy pakiet Bookrage kupiłem z powodu nazwiska Sebastiana Uznańskiego. Na zawsze będę pamiętał jego Herrenvolk oraz co najmniej kilka opowiadań pokazujących talent tego twórcy. Kupując, jakoś przegapiłem tytuł akcji: fantastyczne premiery. No, nie przegapiłem, tylko dopiero po rozpoczęciu lektury dotarło do mnie, że będzie to fantasy, takie z zamkami i księżniczkami. No, ale akurat ten pisarz na pewno wie, jak z prostego fantasy zrobić coś fajnego!

 

Ehe, jasne. Big mistake, jak powiedziałby Arnold w jednym ze swoich słabszych filmów. Nie dość, że całość bardziej przypomina nieco rozbudowane opowiadanie, a nie pełnoprawną powieść, to jeszcze jest to rzecz bardzo, ale to bardzo słaba. W sumie może to i lepiej w takim razie, że nie trwa szczególnie długo? Księżniczka z Księżycowego Zamku zdaje się być oparta całkowicie o znane chyba każdemu schematy i klisze, z których słynie gatunek fantasy. Bohaterem jest postawiony w trudnej sytuacji rycerz, taki, od którego zależy los większej ilości ludzi, mamy królestwo, które może się rozpaść, jest odrobina polityki, miłość i pokusa oraz przeciwnik - nekromanci i nieumarli. Fabuła bardzo zawodzi; czytelnik znający niektóre poprzednie dokonania pana Uznańskiego przez cały czas czeka na “to coś”, ten moment, gdy okaże się, że było warto. Niestety takiego momentu w powieści nie ma, do końca pierwszej części można stracić nadzieję, podczas drugiej niestety odzyskać jej nie ma szans.

 

Żeby chociaż było to napisane z większym polotem! Są banalne powieści fantasy, typowo rozrywkowe, które zadziwią mało kogo, a które czyta się jednym tchem, na szybko przychodzi mi na myśl Czarny pergamin Rafała Dębskiego czy nawet Rycerz Kielichów Jacka Piekary, też miał swoje momenty i pewien klimat, który pchał czytelnika ku kolejnym stronom. Księżniczka… nie dość, że nie zadowala ani fabularnie, ani postaciami bohaterów, to jeszcze brakuje jej lepszego konceptu, zaskoczenia czytelnika, nie próbuje wciągnąć do zabawy, zadowoli tylko totalnych fanów gatunku, i jedynie takim pozycję mogę polecić.