818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Teraz czytam

Zemsta i przebaczenie. Narodziny gniewu
Joanna Jax
Cztery łabędzie
Winston Graham
Łaskun
Katarzyna Puzyńska

Tess Gerritsen - "Klub Mefista"

Klub Mefista - Tess Gerritsen

Muszę przyznać, że Tess Gerritsen potrafi zaskoczyć. Choć pierwsze powieści z cyklu Rizzoli & Isles były co prawda niezłe, lecz jednak pisane wedle znanego schematu, z czasem nie sposób zauważyć, że Autorka stara się swoje historie rozbudować. Nie tworzyć kolejnych seryjnych morderców, którzy mieli pecha i trudne dzieciństwo, nie odcinać kuponów od już zdobytej popularności. Już “Sobowtór” zdradzał skłonności pani Gerritsen do kreowania nieco szerszych fabuł, natomiast “Autopsja” to kompletna rewolucja jeśli chodzi o “seryjność” przygód policjantki i jej koleżanki patolożki. Bardzo podobnie przedstawia się “Klub Mefista”, gdzie co prawda znowu na tapecie będzie morderca, jednakże historia go splątująca to ukłon w stronę nieco innych zainteresowań pisarki (wyjaśnionych w posłowiu) - religii, mistycyzmu, kwestii dobra i zła. Dosłownie, z demonami w rolach głównych.

Na szczęście obok wszechobecnego okultyzmu, do którego jak się zdaje tylko Rizzoli ma zdrowy stosunek, mamy też całkiem nieźle pokazane kilka wątków pobocznych, które utrzymają uwagę nawet takiego czytelnika, który z ogromnym dystansem a nawet niechęcią czyta o zjawiskach tego typu. Gerritsen zdrowo namieszała w życiu osobistym Jane Rizzoli, która nieoczekiwanie nabawiła się problemów z własnymi rodzicami, Maura Isles wpadła natomiast jeszcze gorzej, a przyczyną wszystkiego jest pewien znany nam już skądinąd ksiądz... Jest gorąco, a przy tym także dramatycznie, choć bywa i dowcipnie.

Szkoda tylko, że sama zagadka jest szyta bardzo grubymi nićmi i że w książce kompletnie brakuje tego oczekiwanego przez każdego statystycznego czytelnika kryminału napięcia podczas ostatecznego rozwiązania sprawy. Znowu muszę z przykrością stwierdzić, że podobnie jak w “Autopsji” końcówka książki poszła rozwiązaniem typowo hollywoodzkim, mocno psując to, co zdawało się realistyczne i nadając całości pewnego niesmacznego, prostackiego charakteru. Co przy fabule z demonami i hokus pokus w rolach głównych jest wadą podwójnego kalibru.

 

Mephisto Club

Albatros 2007