818 Obserwatorzy
30 Obserwuję
pablos

Pablos czytelnik

Andrzej Pilipiuk - "Oko jelenia. Srebrna Łania z Visby"

Oko Jelenia. Srebrna Łania z Visby - Andrzej Pilipiuk

Dzięki kolejnym promocjom, po ponad roku zasiadłem do kontynuowania lektury "Oka Jelenia". Co ciekawe, i co raczej rzadko mi się zdarza, nie było potrzeby odświeżania sobie tomu pierwszego, dziwnym trafem ten rok przerwy nie spowodował u mnie zapomnienia. Może to talent Autora, że pisuje w taki sposób, że się Jego fabuły po prostu pamięta?

Wracamy do Marka, Staszka i Heli, wciąż przebywających gdzieś w XVI wiecznej Szwecji, mających do wykonania misję zleconą przez siły rodem ze science fiction. Jednakże w "Srebrnej Łani z Visby" owa misja jest tylko elementem przyszłości, bowiem cała akcja książki dzieje się w jednym miejscu, gdzie czas upływa czytelnikowi szybko na lepszym poznaniu bohaterów oraz ich przeszłosci, która uczyniła z nich ludzi, którymi są dzisiaj. Głównie dotyczy to Heleny, a Autor ponownie nie okazuje litości, opisując dramatyczne i traumatyczne przeżycia, jakich doznała.

Wciąż niemal z każdej strony widać słynne, pilipiukowskie pozytywistyczne myślenie, chęć działania, podejmowania wyzwań i pracy, zamiast okazywania słabości i załamywania rąk. Na szczęście Autor nie przegina i nie powoduje, że bohaterowie w XVI wieku wynajdą całą masę użytecznych mechanizmów, typowych dla zdecydowanie późniejszych epok.

Akcja "Oka Jelenia" rozkręca się bardzo powoli, jednak czytelnik mimo to nie nudzi się ani przez chwilę. Ogromna większość książki to dialogi, a rozmowy między bohaterami są dość ciekawe, i choć w ogromnej mierze prezentują poglądy Autora nie wiele spraw (szczególnie w kwestiach narodowych, być Polakiem kiedyś, a być nim teraz), to z przekonaniem, a zarazem sporym szacunkiem dla Twórcy mogę powiedzieć, że Andrzej Pilipiuk nie jest ze swoimi poglądami nachalny, a nawet zostawia niewielki kawałek miejsca, w którym dopuszcza do siebie myśl, że może nie wszystko jest dokładnie takie, jak sobie wykoncypował. A przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.

Dobra literatura, fajna przygoda, sympatyczni bohaterowie, a i nieco wiedzy zdobędziemy podczas lektury. Polecam z czystym sumieniem.

 

Oko jelenia. Srebrna Łania z Visby

Fabryka Słów 2008